W dniu 27.08.2017 roku, w okolicach domku myśliwskiego „Hubertówka” na Podłopieniu odbył się organizowany już od 16 lat konkurs pracy psów myśliwskich. Tym razem, po raz pierwszy przysługiwała mu ranga konkursu krajowego.

O godzinie 8 rano, na zbiórce stawiło się 11 psów ze swoimi menerami (gw.łow – przewodnikami). Wśród nich 10 posokowców bawarskich i 1 posokowiec hanowerski. Reprezentowały one hodowle rozsiane po całym kraju, a także ośrodki zza granicy – Słowacji, Czech, a nawet Węgier.

Zgromadzonych powitał w imieniu całego jury sędzia główny, Andrzej Brabletz – przewodniczący komisji kynologicznej Naczelnej Rady Łowieckiej, który przy pomocy łowczego naszego koła – kol. Bogusława Pawłowskiego przeprowadził losowanie ścieżek tropowych, mających przypaść poszczególnym „zawodnikom”. Otwarcie konkursu zakończył honorowy członek komitetu sędziów – Henryk Fonfara, który towarzyszy tymbarskim zmaganiom psów odkąd są one organizowane.

Po oficjalnym wstępie, rozpoczęła się rywalizacja. Pierwszym etapem konkursu było tzw. odłożenie. Polega ono na sprawdzeniu karności psa, który powinien warować w miejscu wskazanym przez sędziego i nie reagować na oddany w powietrze strzał z dubeltówki, a wszystko to bez możliwości dostrzeżenia swojego przewodnika.

 

 

 

 

 

 

Gdy tylko pies ukończył odłożenie, wraz z menerem zostawał odprowadzony na początek przygotowanej dzień wcześniej ścieżki tropowej. Taka pokropiona farbą (gw. łow – krwią) dzika ma imitować sytuację, w której w wyniku zranienia zwierzyny na polowaniu, zadaniem psa jest odnalezienie postrzałka. Mniej więcej w połowie długiej na ok 1,5km ścieżki znajduje się tzw. łoże – miejsce, w którym ranne zwierzę zalega aby odpocząć, przez co zostawia większą ilość farby i co za tym idzie – zapachu, którym kieruje się pies. Na końcu ścieżki ułożona zostaje kukła dzika, którą posokowiec powinien odnaleźć.

Po odnalezieniu zwierzyny, w zależności, czy jest prowadzony na otoku (długiej na ok 10m smyczy), jest oszczekiwaczem lub oznajmiaczem, pies musi zachować się w odpowiedni sposób. Zadaniem spuszczonego ze smyczy oszczekiwacza jest odnalezienie kukły i „głoszenie”, czyli nakierowanie szczekaniem swojego przewodnika na miejsce, w którym odnalazł postrzałka. Funkcją oznajmiacza jest przemieszczanie się między odnalezioną zwierzyną, a menerem i doprowadzenie go do celu. Na końcu każdej ścieżki, na której pracował oznajmiacz lub oszczekiwacz znajduje się dodatkowy sędzia oceniający zachowanie psa przy kukle.

 

 

 

 

 

 

Mimo trudnego górskiego terenu, wszystkie psy ukończyły konkurencję. Po kilkugodzinnych zmaganiach, sędziowie przyznali 9 dyplomów I stopnia i 2 dyplomy III stopnia, a na podium znalazły się następujące psy, które uzyskały dyplomy I stopnia:

I miejsce – ZAIRA z Beskidzkich Wysp, VI-20093,  posokowiec bawarski

II miejsce – KAZAN z Tymbarskiej Kniei, VI-19156, posokowiec bawarski

III miejsce – KAJA z Tymbarskiej Kniei, VI-19281, posokowiec bawarski

Na zakończenie konkursu wręczono nagrody rzeczowe i upominki ufundowane przez Zarząd KŁ „Hubert” w Tymbarku, Starostę limanowskiego – Jana Puchałę, Zarząd Okręgowy PZŁ w Nowym Sączu oraz firmę „Garmin”. Sędzia główny, Andrzej Brabletz oraz Henryk Fonfara podkreślili doskonałe przygotowanie psów i menerów, a także zwrócili uwagę na znakomity poziom przygotowania konkursu wyrażając nadzieję, że w kolejnych latach Konkurs Pracy Posokowców w Tymbarku zyska jeszcze większy prestiż i ragę wśród konkursów ogólnopolskich.

 

ZAPRASZAMY DO GALERII ZDJĘĆ

 

Darz Bór!

Jakub Jurowicz

Google Gmail